wyprawy, relacje, fotografie |
||||||||||||
| Strona główna | Droga do Indii | Tajlandia i Laos | Turcja i Syria | Fotogaleria | Kontakt | Reklama | ||||||
Droga do Indii![]() ![]() ![]() ![]() ![]()
|
Po przyjeździe można było zostać do rana w autobusie, ale my mieliśmy namiar na tani hotel Villa Marmara. Więc wzięliśmy taksówkę, po uprzednim targu o cenę, a gość zawiózł nas pod Hotel Marmara. Ale ten hotel na pewno nie był tani - miał kilkanaście pięter, a w recepcji fontannę. Tu znowu kłótnia z taksówkarzem, że zawiózł nas nie pod ten hotel. Sprawdziliśmy w komputerze w recepcji - hotelu o podanej przez nas nazwie nie było. Po nadzwyczajnym obniżeniu ceny za taxi i kłótni z kierowcą, w deszczu obelg z jego strony, poszliśmy złapać inną taksówkę do schroniska studenckiego niedaleko centrum. Na początku odbył się targ o cenę na śmierć i życie. Po dojeździe na miejsce dalej targi. Wytargowaliśmy w końcu dobrą cenę, ale jak przyszło do płacenia to zapłaciliśmy przez pomyłkę prawie podwójnie. Taksówkarz gapił się na nas jak na idiotów, i wcale mu się nie dziwie, bo o tym, że zapłaciliśmy dwa razy więcej niż wytargowaliśmy, kapnęliśmy się dopiero jak odjechał. Pewnie takich jak my jeszcze w swoim życiu nie widział. No ale po prawie trzech dniach jazdy to mogło się zdarzyć, chociaż nie powinno. W schronisku nocleg na korytarzu ze śniadaniem kosztował 10 DEM. Po trzech nocach spędzonych w podróży prysznic i materac na podłodze były dla nas i tak nie małym luksusem. W końcu można było wyciągnąć kości na całą noc. Wszystko byłoby super tylko o 4.00 rano zaczynali wyć z minaretów. I żeby było donośniej przez aparaturę nagłaśniającą. A dźwięk to jest jakby ktoś kozę ze skóry obdzierał. Nigdzie nie wyją okrutniej niż w Stambule.Śniadanie podawano na najwyższym piętrze, z którego rozciągał się widok na cieśninę Bosfor. Rano wyszliśmy zwiedzać miasto. Mieszkaliśmy nieopodal Błękitnego Meczetu. Tego dnia zwiedziliśmy kilka meczetów, cieśninę Bosfor i dzielnice biedoty, w której to dopiero zobaczyć można prawdziwy klimat miasta. Meczety są ogromne i robią na człowieku wrażenie nie tylko rozmiarami ale i kunsztem wykonania. Inną atrakcją jest oczywiście Wielki Bazar, na którym sprzedawcy na okrągło popijają jabłkową herbatę w charakterystycznych małych szklaneczkach. Targ jest ogromny można chodzić po nim cały dzień. Tego dnia kupiliśmy także bilety na autobus do Teheranu w irańskim biurze przewozowym. Większość biur podróży znajduje się koło Meczetu Lalei w centrum miasta. Biura te łatwo poznać bo na witrynach małych z reguły pomieszczeń wypisanych jest odręcznie wiele miast, do których kursują autobusy. Obok nich podane są ceny. Panuje obiegowa opinia, że solidniejsze są firmy irańskie więc takiej szukaliśmy. Poznaje się je po innym piśmie. Dosyć ciężko tylko było dogadać się z Irańczykiem, który znał po angielsku tylko kilka słów i to z bardzo perskim akcentem. |
|||||||||||
Robert Kiesiak |
||||||||||||
| Turcja | katalog kanałów rss | sprzęt medyczny | monitory medyczne | Stomatologia Wrocław | rolety materiałowe warszawa |rehabilitacja warszawa |styropian | Aparat cyfrowy | księgowość warszawa | Praca | aparaty ekg | Gry dowload | Symfonia | Serwery InnY-WymiaR Cs 1.6 | Perfumeria internetowa | ||||||||||||